piątek, 15 marca 2013

szkic w windzie


"Tracę cię, to pewnie dlatego, że wsiadłaś do windy" - usłyszałam parę dni temu przez telefon. Tak właśnie było, że moja komórka zgubiła zasięg, kiedy jechałam do góry. Wznoszenie się, zmiana. Ktoś, kto jest, potem przestaje być. Nie bliskość, która przychodzi i odchodzi, ale suma wielu wyborów. I wcale nie dlatego mnie tracisz, to nie dzieje się teraz. To nie ta winda nas sobie zabrała. Tak wybraliśmy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz